Kornel Śliżyński,

dr n. przyr., dypl. mistrz radiestezji,   biegły  sądowy  w  zakresie  radiestezji, Rzeczoznawca Izby Rzemieślniczej MiŚP  w Katowice

Izabela Pieczara-Śliżyńska,

dypl. mistrz radiestezji, Rzeczoznawca w zakresie radiestezji   Izby  Rzemieślniczej  Małej i Średniej Przedsiębiorczości w Katowice

 

UWAGI  DO  ISTOTY  ZAWODU RZEMIEŚLNICZEGO „RADIESTEZJA”

 

        Tak się składa, że w różnych sprawach społeczeństwo nasze wpada z jednej skrajności w drugą. Dzieje się tak za sprawą środków masowego przekazu. Jest rzeczą zrozumiałą, że redakcje i jej członkowie nie mogą odpowiadać za wiarygodność i stronę merytoryczną wszystkich informacji zawartych w tekstach różnych autorów kreowanych na „ekspertów” w różnych dziedzinach. W zasadzie powinny to być  osoby posiadające duże doświadczenie w stosowaniu danej dziedziny wiedzy czy techniki w praktyce (np. radiestezji profesjonalnej).

        Większość publikowanych (prasa, TV, radio itp.) materiałów dotyczących radiestezji zaprzecza nie tylko logice i to niezależnie od tego czy wypowiada je dziennikarz, pracownik naukowy (oczywiście w innej dziedzinie), czy też duchowny. Wspólną cechą tych materiałów jest brak orientacji autorów zarówno w sytuacji prawnej, merytorycznej, jak i współczesnych poglądów naukowo-technicznych na temat radiestezji. Ponadto treści wspomnianych materiałów są niesłychanie chaotyczne i celowo plączące rozliczne zagadnienia w celu przedstawienia radiestezji w krzywym zwierciadle. Taki pogląd nie jest manią prześladowczą Autorów niniejszego artykułu, ale zimnym spojrzeniem na sytuację tworzoną przez zacietrzewionych „ekspertów” w środkach masowego przekazu.

Kilka  zagadnień wymaga wyjaśnienia:

1.  Czy radiestezja i bioenergoterapia mają związek z jasnowidzeniem?

Postawione w ten sposób pytanie zmierza do przyporządkowania tych zawodów do dziedziny okultyzmu w zrozumieniu fundamentalistów chrześcijańskich.

Trzeba wyjaśnić, że radiestezja, a także bioenergoterapia i diagnostyka, nie mają związku z jasnowidzeniem, magią ani białą ani czarną, nie jest też nauką czy pseudonauką przyjmującą formy pseudoreligijne jak chcą ignoranci.

Zasadniczo, kształcenie w rzemiośle prowadzone jest według schematu „uczeń-czeladnik-mistrz”. Stąd ignorantowi może się wydawać, że chodzi o inicjacje w zrozumieniu sekciarsko-religijnym. Uważamy, że  doszukiwania się demonizmu w tych zawodach jest wyjątkowym nieporozumieniem.

 

2.   Czy technicznej formy radiestezji można się nauczyć?

Technicznej formy radiestezji i bioenergoterapii można się nauczyć pod warunkiem posiadania predyspozycji psychobiologicznych, zmysłu interpretacji i obiektywności w działaniu. Z tych też powodów do tych zawodów powinni się kierować ludzie z odpowiednimi predyspozycjami i odpowiednim powołaniem ( dotyczy to w zasadzie każdego zawodu od robotnika po naukowca i duchownego). Radiestezją nie powinny się zajmować osoby o labilnej psychice, które nie zostały zweryfikowane co do predyspozycji. Samo posiadanie pewnych predyspozycji nie wystarcza.

3.  Czym więc jest radiestezja?.

Radiestezja jest zawodem rzemieślniczym, a do działalności gospodarczej niezbędne jest złożenie państwowego egzaminu czeladniczego lub mistrzowskiego (Komisje egzaminacyjne są w niektórych Izbach Rzemieślniczych, np. w Katowicach).

Radiestezja jest tylko i wyłącznie jedną z biotechnik uzyskiwania informacji o środowisku. Techniki te umożliwiają również w pewnym stopniu na oddziaływanie na to środowisko. Trzeba tu podkreślić, że na obecnym etapie wiedzy, radiestezja ma przede wszystkim charakter utylitarny – jest to możliwe i w pełni uzasadnione.

Techniki radiestezyjne są formami bioindykacji nie wymagającej odnoszenia się do uzasadnień na gruncie znanych praw fizyki, gdyż jest to zjawisko biologiczne.

Należy tu wyjaśnić, że bioindykacja jest obecnie szeroko stosowana w ekologii, ochronie środowiska, a także w geologii poszukiwawczej.

Bioindykacja polega na posługiwaniu się detektorami biologicznymi i wykorzystaniu analiz, zarówno reakcji, jak i zachowania się, a także przeżywalności tych organizmów, które posiadają szczególną wrażliwość na stan środowiska lub jego poszczególne elementy.

Jako bioindykatory stosowane są organizmy ze wszystkich grup systematycznych. Dobrym przykładem oddziaływania jednego gatunku organizmu na inne organizmy jest wpływ hamujący promieniowców (mikroorganizmów głównie  glebowych – Actinomycetales) na rozwój trzech gatunków grzybów. W tym przypadku można użyć promieniowce między innymi do analizy rozprzestrzeniania się różnych gatunków grzybów.  Podobne postępowanie ma miejsce w laboratoriach analitycznych medycznych przy określaniu wrażliwości bakterii chorobotwórczych na antybiotyki.

4.   No dobrze, ale co to ma za związek z radiestezją i w ogóle człowiekiem?

Otóż wykorzystanie organizmu ludzkiego dla celów bioindykacyjnych może mieć charakter pasywny lub aktywny.

Charakter pasywny ma np. zastosowanie w badaniach bioklimatycznych dla strefowania obszarów środowiska różniącego się warunkami mikroklimatycznymi. Pasywne wykorzystanie człowieka do celów bioindykacji pasywnej polega np. na analizie bilansu cieplnego organizmu zdrowego człowieka. Takie zastosowania i badania prowadziła jedna z placówek PAN.

Aktywne wykorzystanie organizmu ludzkiego do celów bioindykacyjnych autorzy nazwali biodetekcją.  Biodetekcję definiujemy jako metodę czynnej i świadomej bioindykacji realizowanej przez osoby o specyficznych cechach psychobiofizycznych umożliwiających odbiór informacji ze środowiska oraz ich interpretację. W ujęciu reprezentowanym przez Autorów, biodetekcja jest wykonywana za pomocą technik radiestezyjnych i teleradiestezyjnych podporządkowanych metodyce naukowej.

Jest rzeczą oczywistą, że techniki radiestezyjne stosowane przez nas przy opracowywaniu ekspertyz są częścią metodyki badań geobiologicznych.  Trzeba tu wyjaśnić nieco bliżej sytuację prawną Radiestezji jako rzemiosła i jako działu geobiologii.

Techniki radiestezyjne zostały wprowadzone do metodyki geobiologicznej  po raz pierwszy w latach 50-60tych ubiegłego wieku.

W Polsce radiestezja rozwijała się samodzielnie do początkowych lat 80-tych osiągając znaczny dorobek metodyczny, techniczny i taktyczny.

W roku 1983 radiestezja została wpisana do grupy rzemiosł nieprzemysłowych i pierwsza charakterystyka tego zawodu została wskazana w monografii omawiającej wszystkie rzemiosła p.t.  Charakterystyka Rzemiosł, wydanej przez Centralny Związek Rzemiosła w roku 1987. Obecnie rzemiosło radiestezja i bioenergoterapia to działalność gospodarcza o symbolu PKD-2007 - 86.90-D  oraz w Klasyfikacji zawodów i specjalności (D.U. 265/2004) do zawodu radiestezja przypisano kod 514902 ( bioenergoterapia nr kodu 514 401)  Związek Rzemiosła Polskiego opracował „Wykaz zawodów odpowiadających rodzajowi rzemiosła, w których Izby Rzemieślnicze MiSP powołały państwowe komisje egzaminacyjne”. W tym wykazie zawód radiestezja  jest wymieniony pod numerem 102 c/m (bioenergoterapia ma nr 101 c/m).

 W w latach 1973-1983 zapoczątkowano liczne poważne techniczne zastosowania radiestezji w urbanistyce, hydrogeologii poszukiwawczej, a także inne zastosowania działu – radiestezja terapeutyczna, np. w dziedzinach biomedycznych, dietetyce, zielarstwie itp. Działania te były prowadzone w Wielkopolskim Stowarzyszeniu Różdżkarzy. Tam też powstały dobre podstawy metodyczne zastosowań radiestezji (między innymi zagadnieniami tymi zajmował się w WSR jeden z autorów tego referatu).

W roku 1984 biodetekcja, jako technika radiestezyjna – w  reprezentowanej przez nas formie,  została wprowadzona w GEOBIOTRONICE, a nieco później, bo od 1986 roku, zagadnienie to jest rozwijane w   GEOBIOTECHNICE Sp. z o.o.  W obu Zakładach, w ramach badań podstawowych, została opracowana i podporządkowana wymogom metodyki naukowej i w szerokim zakresie wdrożona do praktyki badań geobiologicznych przez Autorów. Od tego czasu biodetekcję stosujemy z dużym powodzeniem do rozwiązywania poważnych problemów przyrodniczych i technicznych dla potrzeb planowania przestrzennego, urbanistyki, geologii górniczej i hydrogeologii poszukiwawczej.

Wyjaśniamy tu, że geobiologia jest częścią nauki przyrodniczej – biologii i zajmuje się wpływem podłoża na organizmy żywe. Interdyscyplinarny charakter badań geobiologicznych odnosi się głównie do techniki, metodyki i taktyki gromadzenia informacji o środowisku. Okoliczność ta prowadzi do stosowania różnych terminologii, a tym samym do niezrozumienia problematyki i żargonu zawodowego przez niespecjalistów , nie mówiąc o ignorantach... Syntezy wyników badań prowadzonych różnymi metodami powinna być realizowana metodą bonitacyjną.

Najstarszymi i najbardziej znanymi działami geobiologii są geobotanika – szeroko wykorzystywana w leśnictwie i rolnictwie, oraz geomikrobiologia głównie wykorzystywana m.in.  w poszukiwaniu złóż stałych i migrujących .

W tym drugim przypadku, w odniesieniu do złóż gazu ziemnego wysokometanowego, jako bioindykatora wykorzystuje się bakterię Methanomonas methanica, która mogą się rozwijać wyłącznie  na pożywkach z metanem lub metanolem  i nie może odżywiać się wyższymi węglowodorami, ani kwasami organicznymi, ani nawet cukrami lub etanolem. Bakteria ta należy do bakterii pałeczkowatych proste lub lekko łukowato wygięte, urzęsionych biegunowo żyjących głównie w głębszych warstwach gleby w obecności wyższych stężeń metanu. Są to bakterie gramujemne t.zn. barwione metodą Grama lub Claudiusa-Śliżyńskiego (1920) wybarwiają się na czerwono.

5.  Jaki jest cel tego wywodu?

Wywód ten ma jaśniejszy obraz w naszych  referatach prezentowanych na Zjazdach Integracyjno-Szkoleniowych Krajowego Cechu Radiestetów i Bioenergoterapeutów w Katowicach. Na przykład w jednym z referatów omówione  jest porównanie dwóch technik bioindykacyjnych – z wykorzystaniem organizmu człowieka (jako biodetektora) oraz wspomnianej wyżej bakterii wskaźnikowej (jako bioindykatora). Badania te są częścią dużego zlecenia z jednej z Kopalń Soli. Okazało się, że wyniki są zbliżone co do lokalizacji i okonturowania aureoli gazowej towarzyszącej metanonośnym zbiornikom skalnym, ale ilość i jakość informacji jest znacznie większa w przypadku  zastosowaniu biodetekcji i bioteledetekcji tj. czynnej i świadomej bioindykacji (patrz Materiały IV Zjazdu Integracyjno-Szkoleniowego naszego Cechu – rok 2005).

Przykład ten, podobnie jak wcześniejsze materiały publikowane i wygłaszane w formie referatów, są poważnymi argumentami  „oczyszczającymi” radiestezję z głoszonych przez niektóre środowiska „posądzeń” o demoniczne pochodzenie i wręcz szatańskie związki, najlepiej, z czarną magią, opętaniem i.tp nieco patologicznymi argumentami przeciwników tego zawodu.. To samo dotyczy bioenergoterapii w odniesieniu, do której najlepiej opracowane argumenty i   materiały są przedstawione na stronie  www.nowak.pl

 

6. Dlaczego niektórzy fizycy  krytykują lub negują  zarówno metody  i  techniki

      radiestezyjne  jak  i  właściwości obiektów badań,  a  także     interpretację

      wyników  raportów z badań (ekspertyz) ?

       Dlatego, że nie znają  takich  materiałów  i  nie  mają odwagi  się do  tego

       przyznać,  dotyczy  to  również specjalistów  innych dyscyplin naukowych,

       Nie mają też pojęcia, że radiestezja jest od  27 lat zawodem, i że dla

       jego uprawiania niezbędne jest złożenie egzaminu państwowego (!)... To          

       samo dotyczy bioenergoterapii już od 14-stu lat.

Ciekawe, że niektórzy fizycy przedstawiający się jako eksperci i znawcy radiestezji, popełniają szereg błędów metodycznych oraz opierają się na błędnych założeniach przy „badaniu” zjawisk radiestezyjnych usiłując je dostosować do znanych im praw fizyki, w oderwaniu od geologii, hydrogeologii, biologii i obiektywnej obserwacji tych zjawisk. Zapominają oni  o tym, że dobór metod i technik badawczych i statystycznych ma istotny wpływ na wynik końcowy... jest to kompromitujące dla środowiska naukowego fizyków. O wpływie metod na wynik końcowy i możliwość porównania wyników  wie każdy analityk medyczny, a przede wszystkim powinni wiedzieć również pracownicy Nauki, Naukowcy  czy  Uczeni.

Ci tzw. naukowcy zapominają, że każda stosowana metoda powoduje uzyskanie wyników zbliżonych do rzeczywistości – tak jest w Nauce – nie ma metod bezbłędnych i tylko ignorant może uważać, że radiestezja musi dawać wyniki bezbłędne. Każdy szacunek relacji lub wielkości np. w naukach biologicznych, określa się z pewnym prawdopodobieństwem i z zastosowaniem estymacji przedziałowej (patrz statystyka). Stosowanie radiestezyjnych technik gromadzenia informacji z reguły zapewnia około 85 - 95% zgodności  wskazań z rzeczywistością. Z punktu widzenia biologicznego tego rzędu zgodność jest poprawna i nie budzi zastrzeżeń.

7.  Niektórzy pracownicy Nauki twierdzą, że  nie  ma  zjawisk  o których mówią

radiesteci, np. zjawiska „żył wodnych i ich szkodliwego oddziaływania”, jak

więc jest naprawdę?

„Przeciwnicy” radiestezji dla poparcia swoich ideologicznych rozważań podpierają się wywodami jednego z dr fizyki, który twierdzi, że „ ...hipoteza żył wodnych została – w weryfikacji naukowej obalona...”.

Jako rzeczoznawcy radiestezji zapewniamy, że nic takiego się nie stało(!), a jedynie odsłoniło u tego fizyka braki metodyczne, pojęciowe, techniczne i interpretacyjne, a także braki znajomości podstawowej literatury  specjalistycznej np. z zakresu geofizyki. Chcielibyśmy przypomnieć, że pojęcie „żyły wodnej” jest w hydrogeologii ściśle zdefiniowane i stosowane (można odszukać w podręcznikach dla specjalistycznych szkół średnich i w podręcznikach akademickich). Natomiast w żargonie radiestezyjnym pojęcie to ma szersze znaczenie – odnoszące się do wszystkich dynamicznych wód podziemnych o wąskim paśmie migracji.

Część przeciwników - ale i nieco niedouczonych amatorów radiestezji też - nie rozróżnia pojęcia „żyły wodnej” od pojęcia „anomalii geopatycznej”. Pojęcia te nie są tożsame i często mylone w przypadkach gdy jest mowa o badaniu istniejących obiektów budowlanych. Co jak co, ale „żył wodnych” nie wyznacza się w przestrzeni mieszkalnej. Żyły wodne tj. przepływy wód podziemnych wyznacza się w przypadku badań dla potrzeb hydrogeologii poszukiwawczej, w analizie zagrożeń uderzeniami piorunów itp. Natomiast anomalie geopatyczne wyznacza się przy określaniu radiacyjnych warunków ekologiczno-zdrowotnych przestrzeni otwartej lub wewnątrz budowli. Dzieje się tak dlatego, że przepływom wód podziemnych nie zawsze towarzyszą anomalie geopatyczne tj. przestrzenie mający negatywny wpływ na organizmy żywe. Przy czym trzeba wiedzieć, że każdy gatunek roślin, zwierząt i oczywiście człowieka posiada inne wymagania względem ekologicznych czynników radiacyjnych m.in. radiestezyjnych.

Wspomniany dr fizyki twierdzi, że zajmował się hydrogeologią i jednocześnie pisze, że nie ma zjawiska radiacji czy emisji „żył wodnych” to w ten sposób odsłania znaczne braki w przygotowaniu się do jakiejkolwiek interpretacji zjawisk radiestezyjnych. Braki te dotyczą metod i zagadnień związanych z geoakustyką, badań geoelektrycznych, metod radiofalowych (metody radiokompensacyjne), metod termicznych, magnetometrycznych (metoda VLF oraz stałego pola magnetycznego w wariancie gradientowym), a nawet związanych z mikrograwimetrią.

 Według naszego rozeznania i praktyki, dla analizy zjawisk radiestezyjnych szczególnie przydatne są geofizyczne metody bierne. Ponadto warto poznać podręczniki geochemii i zagadnienia związane z aureolą gazową. Temu ostatniemu zagadnieniu poświęciliśmy referat na IV Zjeździe Integracyjno-Szkoleniowym naszego Cechu w roku 2005.

8.  Czy radiestezją interesowała lub interesuje się Nauka Polska?

Tak, warto zwrócić uwagę na to, że radiestezja i geobiologia była przedmiotem badań naukowych przynajmniej w trzech tzw. programach rządowych (centralnych programach badawczych): PR-5,  CPBR-4.1 – temat U1.07.01.3 oraz CPBR 6.4 i to potraktowana poważnie z pełnym powodzeniem. W dwóch pierwszych programach uczestniczył nasz Zakład „Geobiotronika”-”Geobiotechnika” uzyskując wysoką ocenę w formie bardzo dobrych recenzji. Oprócz tego ważnymi krajowymi ośrodkami naukowymi, w których badano z wynikami pozytywnymi zjawiska radiestezyjne są: Politechnika Warszawska (Instytut Budownictwa Lądowego oraz Instytut Urbanistyki i Planowania Przestrzennego), Politechnika Szczecińska (Instytut Architektury), Politechnika Poznańska (Wydział Architektury), Politechnika Wrocławska, a także nasz Zakład Naukowo-Techniczny „Geobiotechnika” sp. z o.o. Bez rzetelnej analizy literatury naukowej i naukowo-technicznej oraz materiałów i dokumentacji naukowo-technicznych nie publikowanych, a znajdujących się w archiwach wymienionych instytucji, nie należy wypowiadać się w charakterze znawcy dziedziny „radiestezja”, a ponadto  warunkiem koniecznym w tym przypadku jest własne doświadczenie tj. czynne zajmowanie się zastosowaniami radiestezji profesjonalnej, a nie  teoretyzowanie i podpieranie się  pracami opartymi na błędnych założeniach i  błędnym wnioskowaniu.

 

           9. Jakie są relacje pomiędzy zawodami radiestezja i bioenergoterapia a   religią?       

Nie należy mylić pojęć: zawód i religia. Oprócz tego podkreślamy dość istotne okoliczności związane z radiestezją i bioenergoterapią.

Duchowni katoliccy mają wyjątkowo znaczący wkład w rozwój europejskiej radiestezji, a także bioenergoterapii wywodzącej się  właściwie z radiestezji terapeutycznej. Wkład ten dotyczy zarówno radiestezji jak i teleradiestezji i to od samego początku tworzenia tych dyscyplin wiedzy... również nazwa „radiestezja” jest autorstwa osoby duchownej...

Być może, że było tak dlatego, że radiestezja wymaga, od zainteresowanego, pewnego poziomu intelektualnego,  wiedzy interdyscyplinarnej i szerokiego, otwartego spojrzenia na otaczający  świat materialny i niematerialny, a tego brakuje zacietrzewionym przeciwnikom tych zawodów.

U przeciwników (!) zawodu radiestezja, a także bioenergoterapii, daje się zauważyć obsesyjna chęć związania tych zawodów z demonologią, jak również z pewnymi ideologiami i najlepiej religiami. Ponieważ w przypadku radiestezji i bioenergoterapii zabieg ten wydaje się trudny do jednoznacznego przeprowadzenia,  przeciwnicy starają się publicznie rozpowszechniać pseudo informacje o demonicznym i szatańskim – a tym samym grzesznym podłożu tych zawodów. Jest to absurdalne ale prawdziwe, a opinie takie są cyklicznie, od szeregu lat rozpowszechniane. Trudno określić cel takiego działania. Nieodparcie odnosi się wrażenie, że przeciwnicy z braku obiektu „prześladowań”, koniecznie usiłują go stworzyć i upatrzyli go sobie w zawodach radiestezja i bioenergoterapia.

Tym czasem radiestezja i bioenergoterapia są normalnymi zawodami (w Polsce rzemieślniczymi) i nie ma żadnego uzasadnienia wiązania zawodu z jakąkolwiek religią  (teologią) czy światopoglądem. Trzeba sobie wyraźnie uzmysłowić, że w każdej dyscyplinie nauki, techniki, a tym bardziej zawodzie, wiedza i jej techniczno-metodyczne strony są dorobkiem przedstawicieli różnych narodów, kultur, środowisk itp. Jest rzeczą zrozumiałą, że to samo odnosi się do profesjonalnej wiedzy radiestezyjnej i bioenergoterapeutycznej. Nie ma żadnej racjonalnej potrzeby wyróżniania np.: medycyny, fizykoterapii, farmakologii, geologii, hydrogeologii, budownictwa, rolnictwa, leśnictwa, czy też radiestezji i bioenergoterapii itp. katolickiej, protestanckiej, muzułmańskiej, hinduistycznej czy buddyjskiej. Próby takiego różnicowania zawodów i tym samym dziedzin nauki i techniki prowadziłyby do antagonizmów i należałoby je uznać za społecznie szkodliwy wyraz nietolerancji.

Przeciwnicy zawodów - radiestezja i bioenergoterapia – podpierający się błędnymi wywodami robią wrażenie tak perfidnej manipulacji słownej, że aż nieetycznej i nie przystoi w ten sposób urabiać opinii publicznej...przy pomocy wyjątkowo prymitywnej argumentacji z wykorzystaniem np. w programach TV  prymitywnych, paranoicznych osób.

Co ciekawe, że różne tematy w środkach masowego przekazu są dość często przedstawiane przez osoby niekompetentne w danej dziedzinie ale prezentowane jako eksperci. Osoby te najczęściej nie usiłują w interesującym świetle prezentować swoje własne specjalizacje akademickie lub zawodowe, ale kładą swój autorytet (i tytuły i stopnie naukowe !) na szalę przeciwną sprawom i ideom, których nie rozumieją i których nie znają! Charakterystycznym dla tych osób jest to, że w przypadku radiestezji i bioenergoterapii, jakoś nie są w stanie powiązać tych dyscyplin wiedzy i zawodów z własnym przygotowaniem naukowym, technicznym czy duchowym. Efekt zacietrzewienia jest u tych osób  zawsze niezwykle żenujący ... do tego stopnia, że nawet może to być symptomem własnych, ukrytych zainteresowań negatywnymi zastosowaniami nie tylko radiestezji i bioenergoterapii, ale każdego innego zawodu np. medycyny.

 

10.Od czasu do czasu przeciwnicy radiestezji i bioenergoterapii zarzucają

radiestetom i bioenergoterapeutom zainteresowanie ezoteryką, okultyzmem i różnymi działami tych dziedzin. Jak to wygląda?

Zainteresowania te są całkowicie zrozumiałe i w pełni uzasadnione. Mianowicie wielu przedstawicieli tych zawodów usiłuje ustalić lub rozpoznać mechanizmy psychobiologiczne i przyrodnicze zjawisk, którymi się zajmują. Zainteresowań takich nie należy traktować jako „obciążające” to środowisko. Dlaczego? Ano właśnie dlatego, że „eksperci” wywodzący się ze środowiska ośrodków naukowych wypowiadają się na tematy, o których nie mają pojęcia i usiłują obsesyjnie, za pośrednictwem mediów wpłynąć na tzw. opinię publiczną czyniąc tym samym niezłe zamieszanie w umysłach ludzkich... a o to zdaje się niektórym kręgom szczególnie chodzi.  Przeciwnicy  obu zawodów(!!) wykazują ogromne braki w wiedzy …Ale tak to jest jeżeli we własnej wyuczonej wiedzy akademickiej nie ma się już nic do powiedzenia.

 

 

 

 

Biuletyn Informacyjny  

„Problemy Geobiologii”

Rok 2009                                   ©                                nr 004

mieszkanie          działka          studnia          ekrany        biuletyn